Dzisiaj wybraliśmy się z Robertem i BaQ’iem do opuszczonej kotłowni na rogu ulic Śnieżnej i Stokowskiej. Stwierdziliśmy, że załatwimy sprawę “na legalu” i udaliśmy się do dyrektora obiektu, a następnie przydzielony nam został bardzo miły pracownik, który miał nas zaprowadzić do kotłowni. Z jego opowieści dowiedzieliśmy się, że nie jesteśmy pierwsi, że filmówka często tam zagląda na zdjęcia, że kotłownia nie działa od 6 lat i że 1.5 roku temu został wysadzony komin. Człowiek ten był niegdyś pracownikiem tej kotłowni (23 lata pracy w jednym miejscu) i okazał się być bardzo miłym – wsadził nas w windę i pokazał najciekawsze zakątki kotłowni.
Tymczasem zapraszam do obejrzenia fotek z wypadu.
(kliknij aby powiększyć):
Kotłownia – front
Ostrzeżenia i zakazy przy drzwiach głównych
BaQ robiący zdjęcie
“W razie pożaru zbij szybkę!”
Zawór – ale od czego?
Pozdrawiam,
PlushaQ




